Konrad Błaszak

Ehhh… Stworzyłem kolejnego bloga. Tym razem jest to wynikiem podrażnienia mojego ego, ale może okaże się to skuteczne?

Całkiem niedawno, ponieważ pod koniec stycznia obchodziłem niemały jubileusz. Mianowicie moja blogowa kariera zaczęła szósty rok internetowego życia. Nawet ja się gubię w liczbie blogów, które prowadziłem, więc tym bardziej nie będę Ci ich wymieniać. W ogóle dzisiaj nie zamierzam zbyt wiele pisać, ponieważ właśnie jest 2:36, a ja wczoraj skończyłem 29 lat. Cholera, to już chyba poważny wiek i powinienem rzucić to pisanie pamiętniczka w diabły, ale jakoś nie umiem. Stukanie w klawiaturę cały czas mnie kręci, więc pewnie jeszcze trochę będziecie musieli ze mną wytrzymać.

Tym razem i w tym miejscu, zamierzam pisać o jedzeniu, filmach, moich przemyśleniach oraz Poznaniu. Ten ostatni punkt może być najcięższy do zrealizowania, ale ostatnio zacząłem sobie uświadamiać, że lubię to miasto na tyle, żeby trochę tego uczucia przelać na papier. Zobaczymy czy zostanę przy opisywaniu knajp, czy może uda mi się spłodzić nieco więcej lokalnych tekstów.

Dobra, bez przedłużania, bo jutro idę do pracy i przydałoby się nieco pospać. Zapraszam, zachęcam do czytania i kliknięcia w powiadomienia, ponieważ nie będę pisać codziennie. Informacje o nowych tekstach pojawią się na moim profilu prywatnym, więc śmiało możecie dodawać do obserwowanych (poniżej macie specjalny przycisk). No to chyba tyle…

Cześć!


Obrazek główny jest taki, bo… mogę!


Oczywiście Szklany Samuraj zostaje, ale tam od teraz będą tylko technologie!


Nie zapomnij dodać mnie do obserwowanych na facebooku. Tam możemy pogadać nieco bardziej osobiście. No i jest jeszcze grupa: Szklani Samurajowie!


Photo via VisualHunt

Next Post