Konrad Błaszak

Szybcy i Wściekli 8 to dla mnie najbardziej wyczekiwany film tego roku. Z jednej strony niesamowicie chciałem poznać dalsze losy Doma, a z drugiej bałem się, że tym razem będzie klapa. Chcesz wiedzieć czy FF8 udźwignęło ciężar poprzednich?

Na początku zaznaczę, że w mojej recenzji nie będzie spojlerów, więc możecie czytać bez strachu.

Powiedzieć, że uwielbiam serię Szybcy i Wściekli, to jakby nie powiedzieć nic. Ja kocham te filmy i mógłbym oglądać je godzinami. Ba, regularnie przechodzi mi przez głowę myśl, żeby odciąć się od świata na 2 dni i przypomnieć sobie wszystkie części. Cóż, na razie jest to niewykonalne, ale już obejrzenie ósemki nie mogło czekać. Gdy tylko poznałem datę premiery wiedziałem, że muszę pójść na premierę… a potem napisać o tym kilka słów. Dziś jestem już po seansie i mogę śmiało powiedzieć, że…

Szybcy i Wściekli przestali się rozwijać

Chociaż nie do końca jest to zarzut, ale już tłumaczę o co mi chodzi.

Gdybym mocno się uparł, mógłbym nieco przerobić recenzję siódemki i byłby to zadowalający tekst o ósemce. Już od kilku odsłon, filmy z tej serii są do siebie bliźniaczo podobne, a zmieniają się jedynie widoki za oknem i ci źli. W każdej części są szybkie samochody, wpadająca w ucho muzyka oraz OGROMNA dawka głupoty i kompletny brak realizmu. Tak, kocham tę serię, ale muszę przyznać, że pod względem sensowności niektórych scen, Szybcy i Wściekli wypadają nieznacznie lepiej niż Transformersy, Pokemony czy Harry Potter.

Jest to w końcu znak rozpoznawczy serii, ponieważ za tą rażącą głupotą, kryje się widowiskowość na poziomie, o jakim wiele filmów akcji mogłoby pomarzyć. Jest to również pewien problem, ponieważ twórcy już wcześniej polecieli tak grubo, że coraz ciężej jest im przebić samych siebie. Czy w takim razie ósemka była bardziej widowiskowa niż poprzednie części? Powiedziałbym, że ten element stoi na podobnym poziomie. Zresztą zwiastun dość dobrze pokazuje, czego możecie się spodziewać:

Nie tylko samochody i wybuchy

Kolejnym znakiem rozpoznawczym Szybkich i Wściekłych było pokazywanie wartości rodzinnych. Nie chciałbym nazywać ich elementami edukacyjnymi, ale niektóre sceny miały właśnie takie zadanie. Wszystkie części tej serii przeznaczone są dla masowego odbiorcy, co oznacza, że także młodzież może wybrać się do kina, a do młodych osób często film trafia bardziej niż rodzice czy nauczyciele. Raczej w szkołach nie będą puszczać przygód Dominica, ale zawsze warto nakreślić, że oprócz 2 godzin totalnego szaleństwa można znaleźć coś więcej.

W FF8 tym czymś, jest też fabuła, która oprócz wywołania na twarzach widzów wielkiego WOW, stara się obudzić w nich nieco głębsze uczucia. Może to i mało męskie, ale przy niektórych fragmentach trochę się wzruszyłem. Nie chcę tutaj rzucać spojlerami, ale twórcy doskonale wiedzą jak stworzyć efektowny film, który gra na emocjach niczym 50 Twarzy Greya u samotnej trzydziestolatki. Na swoją obronę powiem tylko, że skoro u głównego bohatera widać łzy, to ja nie mam się czego wstydzić!

Zostając jeszcze przy fabule, o nią bałem się najbardziej, ponieważ wszystkie zwiastuny i informacje były zgodne – Dominic Toretto zdradza rodzinę, która była jego oczkiem w głowie przez 7 części. Miałem pewne domysły jak to może zostać wytłumaczone, ale myliłem się. Odpowiedź nadal nie jest jakoś specjalnie skomplikowana, ale nie jest również tak oczywista. Dla mnie jest zadowalająca, a na dodatek twórcy sprawili, że jest nieco brutalniej niż wcześniej. FF8 nie jest już bajką dla dzieci, w której wszytko dobrze się kończy, co również uznaję za atut.

Znowu byłem małym chłopcem!

Wiesz za co najmocniej kocham serię Szybcy i Wściekli? Na każdym filmie siedzę w kinie jak mały chłopiec, który dostał właśnie wymarzoną zabawkę. Uśmiech niemal nie schodzi mi z twarzy, a ciarki pojawiają się co chwilę. Nic nie zmieniło się w ósemce i na seansie miałem dokładnie tak samo.

Oczywiście FF8 powiela na potęgę absurdy poprzednich – a nawet stara się je przebijać – ale taki jest urok tej serii. W niej nie ma być realistycznie, ma być widowiskowo i z morałem, a nowa odsłona Szybkich i Wściekłych cały czas to potrafi. Cholernie bałem się tego, że po seansie wyjdę niezadowolony i będę musiał postawić krzyżyk na mojej ukochanej serii, ale nic takiego nie ma miejsca. Bawiłem się wybornie i wygląda na to, że jeszcze co najmniej raz przejdę się do kina na ten film. Może już nie będzie tak zaskakujący, ale to w końcu Szybcy i Wściekli, oni są zawsze świetni!


P.S. Chyba nie tylko mi się podobał ten film. Szybcy i Wściekli 8 pobili wszelkie rekordy otwarcia i podczas pierwszego weekendu zarobili na świecie 532 miliony dolarów. Dodam tylko, że tym wynikiem pokonali dotychczasowego lidera, czyli Przebudzenie Mocy. Dalej są takie produkcje jak Jurassic Park, Harry Potter czy Batman v Superman. Na miejscu szóstym są… Szybcy i Wściekli 7 (źródło: Box Office)


Na koniec polecam również tekst: 5 najpiękniejszych kobiet z Szybkich i Wściekłych


Zdjęcia: wallpapersite.com

Next Post